Podhalanie

Wysokie położenie Podhala, którem to mianem obejmuje się zwykle kraina sięgająca na północ aż po Nowy Targ, na wschód po Dunajec, mająca tatrzańskich wsi 27, sprowadza klimat surowy, a tego następstwem jest mniejsza urodzajność gruntu, który przytem jest płytki i przepełniony okruchami piaskowca karpackiego. Rola ubożuchna, nędzny owies i liche ziemniaki ani się nie dostaną nieraz pod dach, gdy zima nagle zawita. Na polach leżą okrąglaki granitowe, z których poukładano długie wały, otaczające pola i ogrody. Sadzić drzew na domową potrzebę góral nie potrzebuje, toteż wsie nie są umajone liściastemi drzewami. Domy grupują się dosyć gęsto, są obszerne i schludne, kryte gontem i opatrzone kominami. Własność ziemska jest bardzo rozdrobniona. Najwięcej jest takich właścicieli, co posiadają po parę morów. Gazda (gospodarz), mający 20 morgów roli, uważa się za bogatego. Głównem jednak zajęciem Podhalan (tych co mieszkają „pod halami”), jest chów bydła, przeważnie owiec. Skoro tylko wiosną ustali się pogoda, juhasi (pasterze), pod przewodnictwem bacy, pędzą owce i krowy w góry na hale, gdzie sami mieszkają przez całe lato, w szałasach bez okien i powały. Mleko dostawia się do wsi w dolinach na małych górskich konikach, stąpających pewnym krokiem. Do utrzymania bydła w porządku i strzeżenia ich od zwierząt dzikich, pomagają juhasom wielkie białe psy z długiemi kudłami i podłużnym pyskiem. Wyrób sera i bryndzy odbywa się wspólnie; następnie gospodarze dzielą się niemi, odpowiednio do ilości dostarczonego mleka. Podhalanie zajmują się także myśliwstwem, a ułowione kwiczoły roznoszą aż do Warszawy i Wiednia. Zarabiają też na chleb jako przewodnicy i furmanie.

Podhalanie  są wszyscy potomkami osadników, osadzanych tu w ciągu XIII. i XIV. w. na nowotarskiej królewszczyźnie. Byli to pierwotnie Niemcy, jak świadczą liczne właściwości ich gwary, którzy zmieszani z ludnością słowiańską, tworzą typ wybitnie charakterystyczny, łatwy do poznania – „Lud wysmukły niby jodła/Niby górski potok szybki/Jak ptak lekki/Jak pręt gibki/Czysty, ludzki, szczeromowny/Strojny, dbały i budowny”, (W. Pol). Niedużej siły i mocy, niezmordowany do bieganiny, do ciężkich robót niezdatny, dobry strzelec, zręczny tancerz, dowcipny i z gotową na wszystko odpowiedzią, przystępny dla cywilizacyi, chociaż mu tylko wśród swych gór dobrze, sprytny a chciwy, nienasytny wobec swych gości, jak dziurawy worek, z przeszłością nie bez opryszkowskich zachcianek; jest ten galicyjski Podhalanin ulubieńcem wszystkich czułych serc i głów romantycznych, co przyjmuje do wiadomości z szczerą prostotą, jakkolwiek nie bez pewnego odcienia ironii. Wytrwały a poprzestający na najmniejszem, wyborny rachmistrz i umiejący oszczędzać, dochodzi nieraz do zamożności, którejby się nikt u niego nie spodziewał, a podczas gdy lepiej przez przyrodę opatrzony Podgórzanin (mieszkaniec Bieskidu) i mieszkaniec równin znosi głód, Podhalanin znajdzie zawsze w zamkniętym szczelnie mieszku tyle grosza, żeby zaspokoić nieznaczne swe potrzeby, jednakie zawsze, w dobrych i złych czasach. Podhalanin właściwie nie znał nigdy pańszczyzny, przemawia do każdego poufale przez „wy”. 

Do rodów góralskich należą także: żywczaki, babiogórcy, zagórzanie nad górną Rabą, nowotarzanie, górale pienińscy, sandeczanie. Ci, co zamieszkują wyżej, nazywają tych, co osiedli niższe podgórza, równiakami, lachami; zwłaszcza ta nazwa stosuje się do sandeczan. Góral uważa lacha za niższego od siebie i powiada: „A kto mierzy lacha łokciem, to górala siągiem/A kto bije lacha kijem, to górala drągiem”. Góral zwykle jest wysokiego wzrostu; krakowska przypowieść o nim powiada: „góral ma nogi bocianie, kogo zechce to dostanie”. Wyraz twarzy jego przyjemny, maluje szczerość i prostotę. Najpiękniejszy ich taniec nazywa się „rydz”. Tańczą go z szaloną szybkością, przytem wybijają hołubce, gwiżdżą przeciągle na palcu i przyśpiewują. Młodzież góralska garnie się chętnie do nauki, ale skarżą się na nią, że na uniwersytecie krakowskim odznacza się ona uniżonością i gonieniem za karyerą. W koszuli spiętej pod gardłem; w długich po kostki opiętych i wyszywanych kolorową włóczką spodniach z białej wełny; w tak zwanych kierpcach, t.j. obuwiu z kawała skóry, zwiniętej w kształcie trzewika i rzemieniem przymocowanej; okryci gunią i w czarnym kapeluszu, ozdobionym muszlami – górale przypominają wędrujących druciarzy. Kobiety lubią się stroić we wstążki i korale. Chałupy góralskie zbudowane są z drzewa i mają dwie izby: czarną, zamieszkałą i świętnicę – od święta. Pożywienie górali jest bardzo skromne. Powiadając, że u nich „początek wody a koniec chleba”, muszą szukać zarobku nieraz daleko od domu. Poważni i zamknięci w sobie, wiodąc ciężką walkę o byt z surowym klimatem i niewydatną glebą, zajęci przeważnie drobnym przemysłem drzewnym, flisactwem po Wiśle albo robotą rolną nawet i na Węgrzech, za Krakowem, Warszawą, Płockiem i Pułtuskiem; stanowią oni lud o silnym charakterze, różniący się wybitnie od zamożniejszego wieśniaka w nizinach.

Are you looking for the best website template for your web project? Look no further as you are already in the right place! In our website templates section you will find tons of beautiful designs - for any kind of business and of any style. You are in a unique place - join us today BIGtheme NET
O Galicyi i Lodomeryi
Żydzi
Religia żydowska
Obyczaje żydowskie
Polacy i Rusini
Żywioł ludowy
Podhalanie
Krakowiacy
Mazury
Łemki
Bojki
Huculi
Podolcy

 

Skontaktuj się z nami

Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju "Młody Mołodycz"
Mołodycz 35, 37-523 Mołodycz

E-mail:          poczta@molodycz.pl
Telefon:        +48 793 577 794

UA-67765325-1